Alternatywne rozwiazanie
Był duży problem i wydawałoby się bez możliwości jego rozwiązania. Wszyscy wiemy jak potężne szkody wyrządziła ostatnia powódź. Niestety my nie tylko wiemy, ale odczuliśmy jej skutki na własnej skórze. Woda zalała nas po sufit parteru, waląc przy okazji wejściowe i wewnętrzne schody. Pozostało nam do zamieszkania póki co tylko piętro i strych, ale bez możliwości dostania się bez schodów. Zaczęliśmy wchodzić po drabinie, ale nie było to rozwiązanie ani dobre, ani bezpieczne. Firma osuszająca nam dom stwierdziła, ze dopiero po wysuszeniu parteru i nałożeniu nowych tynków możemy myśleć o schodach wewnętrznych. Sytuacja patowa. Znaleźliśmy dzięki pomocy i propozycji firmy produkującej schody alternatywne rozwiązanie. Przestawiono nam projekt schodów zewnętrznych sięgających pierwszego piętra. Nasz balkon też woda zabrała, a schody zostały doprowadzone do drzwi balkonowych, oczywiście po małych przeróbkach. Zrobiono nam schody zabiegowe wykonane z krat, a całość ocynkowano i pomalowano na kolor starego złota. Balustrada jest metalowa, ocynkowana i również pomalowana na kolor starego srebra.Po wysuszeniu parteru i terenu wokół domu będą zrobione schody zewnętrzne i zastanowimy się nad schodami wewnętrznymi. Obecnie jesteśmy zadowoleni z możliwości bezpiecznego i wygodnego wchodzenia do naszego domu, a schody okazały się bardzo dobrym rozwiązaniem.